Cyberataki i działania zbrojne to obecnie elementy nierozłączne. Od dłuższego czasu eksperci ostrzegają, że konflikty międzynarodowe sprzyjają eskalacji ataków w cyberprzestrzeni, przy czym wojna rosyjsko-ukraińska nie stanowi pod tym względem wyjątku.
Po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. liczba cyberzagrożeń w Europie wzrosła, a według wielu ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa Polska stała się – oczywiście zaraz po Ukrainie – głównym celem rosyjskich ataków cyberprzestępczych, prowadzonych zarówno w celach szpiegowskich, jak i dezorganizacyjnych.
W 2022 r. ataki cybernetyczne w Polsce zdarzały się co 9 minut i dotyczyły nie tylko przedsiębiorstw prywatnych, ale także instytucji publicznych, takich jak szpitale, banki czy urzędy.
Spróbujmy zrozumieć, co to oznacza dla Polski i jakie działania są podejmowane, aby rozwiązać ten problem
Według polskiego rządu rosnąca liczba cyberataków „jest odpowiedzią Federacji Rosyjskiej na poparcie Polski dla Ukrainy i próbą destabilizacji sytuacji w kraju”.
Rosja jednak konsekwentnie zaprzecza tym twierdzeniom.
Fakty są następujące: Polska stała się głównym logistycznym centrum dostaw pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy, a jednocześnie znacznie wzrosła liczba cyberataków na polską infrastrukturę informatyczną – ich liczba w pierwszym kwartale 2022 r. przekroczyła sumę takich ataków z 2021 r.
Do tej pory cyberataki miały wpływ na różne sektory w Polsce. Zachodnie media i niektórzy eksperci twierdzą, że oprócz prywatnych firm i podmiotów publicznych, szczególnie zagrożonych jest kilka strategicznych sektorów, takich jak energetyka, zbrojenia, gaz, transport, opieka zdrowotna i zaopatrzenie w wodę.
Dlaczego są one uważane za sektory podatne na zagrożenia? Ponieważ obejmują infrastrukturę krytyczną, która ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i stabilności gospodarczej Polski. Ponadto cyberprzestępcy mogą z nich próbować pozyskać poufne informacje. Oznacza to, że wszelkie zakłócenia mogą być bardzo szkodliwe dla kraju
Obecnie, zarówno w Polsce, jak i na świecie, głównymi incydentami cybernetycznymi są:
Polska inwestuje w cyberobronę od samego początku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Jednym z najważniejszych środków było utworzenie centrów wymiany informacji i analiz (ISAC) w tym kraju, aby pomóc w przeciwdziałaniu potencjalnym cyberatakom.
Polska współpracuje również z sojusznikami z NATO, Unii Europejskiej i przedsiębiorstw sektora prywatnego w celu przeciwdziałania cyberoperacjom. Według danych Microsoft wysiłki te zdecydowanie ograniczyły powodzenie cyberataków w Polsce.
Niektórzy eksperci twierdzą również, że przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi w 2023 r. cyberataki być może nasilą się wraz ze zbliżającym się okresem wyborczym. Celem będzie wywarcie wpływu na wynik wyborów.
Ogólnie rzecz biorąc, inwestowanie w cyberobronę wydaje się trendem stanowiącym ekstrapolację polskich realiów. Według firmy Gartner wydatki na produkty i usługi związane z bezpieczeństwem informacji i zarządzaniem ryzykiem mają przekroczyć 188,3 mld USD w 2023 r. Oczekuje się, że w ciągu 3 lat nakłady na wspomniane inwestycje wzrosną o ponad 40%.
Jedno jest pewne: cyberwojna nigdy się nie skończy.
Agencja Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA) udzieliła kilku cennych wskazówek pracodawcom, którzy chcą zabezpieczyć swoją firmę oraz pracownikom zdalnym pracującym z domu. Oto niektóre z tych zaleceń:
Cyberataki i działania zbrojne to obecnie elementy nierozłączne. Od dłuższego czasu eksperci ostrzegają, że konflikty międzynarodowe sprzyjają eskalacji ataków w cyberprzestrzeni, przy czym wojna rosyjsko-ukraińska nie stanowi pod tym względem wyjątku.
Po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. liczba cyberzagrożeń w Europie wzrosła, a według wielu ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa Polska stała się – oczywiście zaraz po Ukrainie – głównym celem rosyjskich ataków cyberprzestępczych, prowadzonych zarówno w celach szpiegowskich, jak i dezorganizacyjnych.
W 2022 r. ataki cybernetyczne w Polsce zdarzały się co 9 minut i dotyczyły nie tylko przedsiębiorstw prywatnych, ale także instytucji publicznych, takich jak szpitale, banki czy urzędy.
Spróbujmy zrozumieć, co to oznacza dla Polski i jakie działania są podejmowane, aby rozwiązać ten problem
Według polskiego rządu rosnąca liczba cyberataków „jest odpowiedzią Federacji Rosyjskiej na poparcie Polski dla Ukrainy i próbą destabilizacji sytuacji w kraju”.
Rosja jednak konsekwentnie zaprzecza tym twierdzeniom.
Fakty są następujące: Polska stała się głównym logistycznym centrum dostaw pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy, a jednocześnie znacznie wzrosła liczba cyberataków na polską infrastrukturę informatyczną – ich liczba w pierwszym kwartale 2022 r. przekroczyła sumę takich ataków z 2021 r.
Do tej pory cyberataki miały wpływ na różne sektory w Polsce. Zachodnie media i niektórzy eksperci twierdzą, że oprócz prywatnych firm i podmiotów publicznych, szczególnie zagrożonych jest kilka strategicznych sektorów, takich jak energetyka, zbrojenia, gaz, transport, opieka zdrowotna i zaopatrzenie w wodę.
Dlaczego są one uważane za sektory podatne na zagrożenia? Ponieważ obejmują infrastrukturę krytyczną, która ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i stabilności gospodarczej Polski. Ponadto cyberprzestępcy mogą z nich próbować pozyskać poufne informacje. Oznacza to, że wszelkie zakłócenia mogą być bardzo szkodliwe dla kraju
Obecnie, zarówno w Polsce, jak i na świecie, głównymi incydentami cybernetycznymi są:
Polska inwestuje w cyberobronę od samego początku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Jednym z najważniejszych środków było utworzenie centrów wymiany informacji i analiz (ISAC) w tym kraju, aby pomóc w przeciwdziałaniu potencjalnym cyberatakom.
Polska współpracuje również z sojusznikami z NATO, Unii Europejskiej i przedsiębiorstw sektora prywatnego w celu przeciwdziałania cyberoperacjom. Według danych Microsoft wysiłki te zdecydowanie ograniczyły powodzenie cyberataków w Polsce.
Niektórzy eksperci twierdzą również, że przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi w 2023 r. cyberataki być może nasilą się wraz ze zbliżającym się okresem wyborczym. Celem będzie wywarcie wpływu na wynik wyborów.
Ogólnie rzecz biorąc, inwestowanie w cyberobronę wydaje się trendem stanowiącym ekstrapolację polskich realiów. Według firmy Gartner wydatki na produkty i usługi związane z bezpieczeństwem informacji i zarządzaniem ryzykiem mają przekroczyć 188,3 mld USD w 2023 r. Oczekuje się, że w ciągu 3 lat nakłady na wspomniane inwestycje wzrosną o ponad 40%.
Jedno jest pewne: cyberwojna nigdy się nie skończy.
Agencja Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA) udzieliła kilku cennych wskazówek pracodawcom, którzy chcą zabezpieczyć swoją firmę oraz pracownikom zdalnym pracującym z domu. Oto niektóre z tych zaleceń: